- Myślę, że to będzie mecz sezonu ze względu na to, że nasza pucharowa przygoda mogłaby się po nim skończyć. My jutro zrobimy wszystko, by tego scenariusza uniknąć i awansować dalej - przyznał "Łobo" na konferencji przed meczem z Tottenhamem.
- Chciałbym zagrać od pierwszej minuty, ale ciężko powiedzieć jaki skład jutro wyjdzie. Poznamy go pewnie dopiero kilka godzin przed meczem. Ja nie jestem pewien, czy zagram od pierwszej minuty - powiedział Łobodziński. Choć mecz będzie rozegrany o nietypowej porze, to według zawodnika nie będzie to miało wpływu na przebieg spotkania. - Ważna jest temperatura, w jakiej rozgrywa się mecz. Teraz, ze względu na porę roku, nie ma ona większego znaczenia. Wiadomo, że atmosfera meczu jest lepsza, gdy gra się wieczorem. Myślę jednak, że ten ten aspekt nie będzie nam przeszkadzał w walce o zwycięstwo w tym spotkaniu.
- Przygotowania do spotkania przebiegają normalnie. Jesteśmy pozytywnie naładowani - kontynuował reprezentant Polski.
Wojciech Łobodziński, podobnie jak i reszta drużyny, notuje w ostatnich dniach zwyżkę formy. - Po bardzo słabym początku widzę postęp w swojej grze i coraz lepiej się czuję. Forma jest wyższa, ale oczywiście jeszcze nie taka jaką bym sobie życzył - zakończył popularny "Łobo".