zienczuk2.jpg



- O kryzysie nie można teraz mówić. Tkwimy raczej w marazmie, z którego trzeba szybko wyjść i dobrze zaprezentować się w czwartek - powiedział po meczu z Lechem Marek Zieńczuk.
 
2008-09-14 23:43:19

Zieńczuk: tkwimy w marazmie

Mimo że Wisła nie wygrała żadnego z czterech ostatnich spotkań, za wcześnie jest, zdaniem Marka Zieńczuka, by mówić o kryzysie w zespole "Białej Gwiazdy".

- Nie pokazaliśmy dziś wszystkich naszych możliwości. Pierwsza połowa na pewno nam chluby nie przynosi. Później trzeba było się odkryć i zaatakować. Lech był dobrze dysponowany i ciężko było stwarzać w tym meczu sytuacje - skomentował mecz z "Kolejorzem" pomocnik Wisły, Marek Zieńczuk. - Ten wynik 3:0 do przerwy nie wziął się z jakiejś świetnej gry Lecha. Po prostu zabrakło nam trochę szczęścia, a poznaniakom ono sprzyjało w tych sytuacjach, które mieli, może poza dwiema.

Wiele zarzucano po dzisiejszym meczu wiślakom jeśli chodzi o ich przygotowanie fizyczne. Piłkarze Macieja Skorży wyraźnie odstawali pod tym względem od swoich rywali. - Ciężko wszystko zwalać na formę fizyczną, choć wyglądało to faktycznie gorzej niż w poprzednich spotkaniach. Dostaliśmy dodatkowo po przerwie bramkę na 4:1 i to podcięło nam skrzydła. Przypomina się mecz z Bełchatowem.

"Zieniu", podobnie jak reszta kolegów z drużyny, daleki jest od zrzucania winy za porażkę na słabo dysponowanego Mariusza Pawełka. - Wina nie leży w Mariuszu, ale w całej drużynie. Sprokurowaliśmy na własne życzenie więcej sytuacji, po których Lech mógł strzelać bramki.

Wisła, w przypadku zwycięstwa nad Lechem, mogła od niego odskoczyć aż na siedem punktów. Sytuacja byłaby bardzo podobna do tej z poprzedniego sezonu, kiedy zwycięstwo nad Legią dawało krakowianom osiem oczek przewagi nad swoim najgroźniejszym rywalem. - Górna część tabeli spłaszczyła się, kilka zespołów ma po 10 punktów. Na pewno ten sezon nie będzie spacerkiem i droga do mistrzowskiego tytułu będzie o wiele cięższa niż poprzednio.

Krakowianie nie potrafią wygrać spotkania od niemal trzech tygodni. Ostatnio ta sztuka powiodła się w meczu z Barceloną. Później były dwie porażki w Pucharze Ekstraklasy, remis w derbach i dzisiejsza klęska z Lechem. - Nie wszystko jest tak, jak sobie to zakładaliśmy. O kryzysie jednak raczej nie można teraz mówić. Nie mówił o nim nikt, kiedy wygraliśmy z Barceloną. Tkwimy raczej w marazmie, z którego trzeba szybko wyjść i dobrze zaprezentować się w czwartek. Pozostało nam zmobilizować się, nie szukać winnych tej porażki, zakasać rękawy i zagrać lepsze spotkanie z Tottenhamem. Trzeba zapomnieć jak najszybciej o tej porażce, bo - nie ujmując nic Lechowi Poznań - w czwartek będziemy grali z jeszcze lepszą drużyną, a z taką grą jak dzisiaj w Londynie nie mamy czego szukać.

Jak zatem powinna zagrać Wisła, by ze stolicy Anglii przywieźć korzystny rezultat? - Chcemy uniknąć powtórki z poprzednich wyjazdowych meczów w europejskich pucharach, kiedy graliśmy bardzo bojaźliwie i z dużym respektem dla rywala. Stać nas na wiele lepszą grę na wyjazdach i trzeba to pokazać. Nie chcemy, żeby po meczu mówiono, że Wisła nie oddała celnego strzału na bramkę. Będziemy się starali mądrze zagrać i kontratakować. Nie trzeba się całkowicie odkryć, żeby stwarzać sytuacje bramkowe, o czym świadczy nasz mecz z Liverpoolem. Z takim zespołem jak Tottenham, kiedy ma się mniejsze umiejętności, trzeba przede wszystkim prezentować co najmniej taki sam poziom przygotowania fizycznego i większą determinację niż rywal.

autor: mb


SKOMENTUJ
 
Poprzedni mecz
Odra Wodzisław
Wisła Kraków
vs
Odra Wodzisław
3-1
05/12 20:00
Następny mecz
Kolejarz Stróże
Wisła Kraków
vs
Kolejarz Stróże
-
17/01 12:00
Tabela ligowa
 
1. 
Lech Poznań
17
36
2. 
Legia Warszawa
17
36
3. 
Polonia Warszawa
17
35
4. 
Wisła Kraków
17
33
5. 
GKS Bełchatów
17
31
6. 
Śląsk Wrocław
17
30
7. 
Arka Gdynia
17
23
8. 
Ruch Chorzów
17
22
9. 
Polonia Bytom
17
21
10. 
Jagiellonia
17
18
11. 
Lechia Gdańsk
17
18
12. 
Odra Wodzisław
17
17
13. 
Łódzki KS
17
16
14. 
Piast Gliwice
17
15
15. 
Cracovia
17
14
16. 
Górnik Zabrze
17
12