baszczynski3.jpg


- Prowadziłem już Wisłę w ważnych meczach jako kapitan, choćby w polskiej lidze z Legią czy w derbach z Cracovią. Teraz poprowadziłem w europejskich pucharach i jestem dumny z tego, że drużyna zagrała tak wspaniale - powiedział "Baszczu" po meczu z Beitarem.
 
2008-08-07 13:24:34

Baszczyński: jestem dumny

Marcin Baszczyński pełnił w meczu z Beitarem rolę kapitana Wisły. Po meczu przyznał, że jest dumny z postawy drużyny, którą prowadził.

- Możemy na pewno odetchnąć z ulgą i być optymistami, bo zagraliśmy naprawdę fajne spotkanie - powiedział po meczu z Beitarem Marcin Baszczyński. - Przede wszystkim pod względem taktycznym wszystko było super. Cieszy też skuteczność.

Dość dużo obaw budziła przed meczem formacja obronna Wisły, w której z konieczności Arkadiusza Głowackiego zastąpić musiał Junior Diaz. Defensywa Wisły ze swoich zadań wywiązała się jednak doskonale. - Wyglądało to nieźle. Musieliśmy troszeczkę ryzykować, bo graliśmy wysoko, ale zdało to egzamin. Trzymaliśmy drużynę Beitaru na ich połowie, graliśmy wysokim pressingiem. Dla pary naszych stoperów był to pierwszy mecz w takim zestawieniu, ale wszystko się sprawdziło. Dobrze współpracowaliśmy też między sobą z drugą linią.

Bardzo dobre spotkanie zaliczył Junior Diaz, którego dyspozycja była przed meczem wielką niewiadomą. - Junior potrzebuje mocniejszych wyzwań, bo nie zawsze jest sobą. Dziś było widać, że umie grać w piłkę, tylko musi dostać silniejszego kopa - scharakteryzował kolegę "Baszczu".

Spotkanie ułożyło się dla mistrzów Polski wyśmienicie - szybko zdobyli pierwszą bramkę, a do szatni schodzili prowadząc aż 3:0. - Na pewno czułem ulgę, że spotkanie układa się tak fajnie - mówił Baszczyński. - Miałem jednak też w pamięci nasze potknięcia, kiedy prowadziliśmy, robiliśmy dobre akcje, byliśmy cały czas "pod" piłką, a jednak przez jakiś błąd traciliśmy bramkę i kontrolę. Dobrze, że teraz wszyscy byli skoncentrowani do końca i że nie poprzestaliśmy na tych bramkach z pierwszej połowy, tylko w drugiej szukaliśmy kolejnych. To się opłaciło.

Po faulu na Baszczyńskim, sędzia odgwizdał rzut karny dla Wisły, który na bramkę zamienił Cleber. - W Jerozolimie była sytuacja, w której sędzia mógł gwizdnąć, a nie gwizdnął. Tutaj starałem się wykorzystać szansę. Muszę to obejrzeć na spokojnie, ale na pewno był to problematyczny rzut karny - uczciwie przyznał prawy obrońca Wisły.

Baszczyński, pod nieobecność Głowackiego, pełnił w meczu z Beitarem rolę kapitana. - Prowadziłem już Wisłę w ważnych meczach jako kapitan, choćby w polskiej lidze z Legią czy w derbach z Cracovią. Teraz poprowadziłem w europejskich pucharach i jestem dumny z tego, że drużyna zagrała tak wspaniale.

- Trener zabrał nas do hotelu trochę wcześniej, więc mieliśmy na to bardzo dużo czasu. Staram się jednak takie sprawy oddalać od siebie i nie myśleć o tym, bo zbyt duża motywacja przeszkadza i jest niepotrzebna - odparł "Baszczu" zapytany o to, czy przed meczem układał sobie jego przebieg w myślach.

Obok Arkadiusza Głowackiego, Marcin Baszczyński jest jedynym piłkarzem z obecnej Wisły, który uczestniczył w spotkaniach z Barceloną w sezonie 2001/2002. Wiślak nie chce jednak podejmować się oceny, czy obecna Wisła jest silniejsza od tej sprzed siedmiu lat. - To dopiero będzie można powiedzieć po meczu z nimi. Wisła jest silna cały czas, może dlatego, że ja w niej gram. A tak poważnie to sam jestem ciekawy. Barcelona jest inna, my też jesteśmy zupełnie inni. Będzie to trudne spotkanie, ale wierzę w to, że zaprezentujemy się przynajmniej dobrze. Szczerze powiedziawszy, nie byłem zadowolony po tym losowaniu.

Po losowaniu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Katalonii płynęły głosy, że i Beitar, i Wisła są dla Hiszpanów drużynami anonimowymi. - Taka drużyna jak Barcelona może sobie pozwolić na takie komentarze, to nie jest nic dziwnego - powiedział Baszczyński. - Cały czas grają o najwyższe cele. Wisła puka co jakiś czas do bram Ligi Mistrzów, a dla Barcelony porażką jest, jak nie dochodzi do finału.

Na koniec kapitan Wisły, zapytany o ewentualne transfery, odparł: - Przydałyby się wzmocnienia, uzupełnienia. To jest jasne. Wypadli Arek Głowacki i Marek Zieńczuk i były kłopoty. Dziś akurat te dziury udało się załatać, ale gdyby wypadł ktoś jeszcze, byłby duży problem.

autor: mb

SKOMENTUJ
 
Poprzedni mecz
Ruch Chorzów
Ruch Chorzów
vs
Wisła Kraków
1-0
29/11 18:15
Następny mecz
Odra Wodzisław
Wisła Kraków
vs
Odra Wodzisław
-
05/12 20:00
Tabela ligowa
 
1. 
Lech Poznań
16
33
2. 
Legia Warszawa
16
33
3. 
Polonia Warszawa
16
32
4. 
GKS Bełchatów
16
31
5. 
Wisła Kraków
16
30
6. 
Śląsk Wrocław
16
27
7. 
Ruch Chorzów
16
22
8. 
Polonia Bytom
16
21
9. 
Arka Gdynia
16
20
10. 
Jagiellonia
16
18
11. 
Lechia Gdańsk
16
18
12. 
Odra Wodzisław
16
17
13. 
Piast Gliwice
16
15
14. 
Cracovia
16
14
15. 
Łódzki KS
16
13
16. 
Górnik Zabrze
16
9