Mauro Cantoro nie zgadza się z opinią, że był bohaterem rewanżowego meczu z Beitarem Jerozolima. - Dzisiaj bohaterem była cała Wisła. Graliśmy tak, jak założyliśmy sobie przed meczem - skromnie mówi Argentyńczyk.
2008-08-07 02:47:33
Cantoro: bohaterem cała Wisła
Mauro Cantoro powiedział po meczu z Beitarem, że nie czuje się bohaterem tego spotkania. Na to miano zasłużyła według Argentyńczyka cała drużyna.
Bohaterem spotkania rewanżowego z Beitarem okrzyknięto Mauro Cantoro, który zdobył pierwszego gola i zaliczył bardzo dobry występ. - Dzisiaj bohaterem była cała Wisła. Graliśmy tak, jak założyliśmy sobie przed meczem - skromnie odparł wiślak.
Po strzeleniu pierwszej bramki Wisła nie spoczęła na laurach i dążyła do zdobycia kolejnych goli. Nie zadowoliła się skromnym 1:0. - To byłoby duże ryzyko - przytomnie zauważył "El Toro". - Dzisiaj widać było dobrą skuteczność, której brakowało trochę w Izraelu. Strzeliliśmy pięć bramek, a mogliśmy strzelić nawet osiem.
Spotkanie z Beitarem było podobne do meczów, jakie Wisła rozgrywała na swoim stadionie jesienią ubiegłego roku, gromiąc kolejnych ligowych rywali kilkoma bramkami. - Na przykład z Lechem Poznań czy Koroną Kielce graliśmy podobnie. Strzeliliśmy wtedy w każdym z tych meczów po cztery bramki - powiedział Cantoro. - W europejskich pucharach pamiętam Panathinaikos, kiedy wygraliśmy 3:1. To był dobry mecz.
Wysoką wygraną i dobrą grą z Izraelczykami Wisła zaprzeczyła dziś opiniom ludzi, którzy twierdzą, że znacznie osłabiła się względem poprzedniego sezonu. - Nie wiem co powiedzieć tym ludziom. Było przecież widać jak graliśmy. Musimy dalej pracować i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.
Argentyńczyk pod koniec pierwszej połowy zaczął utykać, trzymał się przez chwilę za stopę.- Nadepnął mi ktoś na palec, ale to nic poważnego - uspokoił po meczu.
Mauro spokojnie podchodzi do rywalizacji z Barcą, która czeka Wisłę w kolejnej rundzie eliminacji. - Najpierw gramy z Polonią. To jest dla nas bardzo ważny mecz. Dopiero później jest Barcelona. Na pewno na wyjeździe nie będzie łatwo, ale musimy tam jechać i grać.
- To nie jest dobra wiadomość - ze śmiechem odparł Argentyńczyk na wieść o tym, że prawdopodobnie będzie mógł w meczach z Wisłą wystąpić jego rodak, Lionel Messi.