Dariusz Dudka chce odejść z Wisły, i to jeszcze przed eliminacjami Ligi Mistrzów. Na brak ofert piłkarz "Białej Gwiazdy" nie będzie narzekał.
2008-05-09 00:18:32
Dudka: zdeterminowany, by odejść
Dariusz Dudka jasno stawia sprawę swojego transferu. - Jestem mocno zdeterminowany, by odejść - mówi reprezentant Polski i pomocnik Wisły.
Andrzej Klemba: Będzie Pan grał w Lazio Rzym?
Dariusz Dudka: - Nic konkretnego na ten temat nie wiem. Tyle tylko, co piszą gazety. Liga włoska to jedna z mocniejszych w Europie i chciałbym się tam sprawdzić.
Latem był Pan blisko Auxerre, zimą Lazio i Udinese, ale klub blokował odejście.
- My Polacy za bardzo wyboru nie mamy, dostajemy jedną, góra dwie oferty i trzeba z nich korzystać. W sierpniu, kiedy była oferta z Francji, dogadałem się z dyrektorem sportowym, że zostanę do zimy. Warunek był taki: jak w grudniu dostanę propozycję i w Wiśle będzie następca na moje miejsce, to odchodzę. Doznałem jednak kontuzji i doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie, jeśli zostanę jeszcze pół roku. Jestem mocno zdeterminowany, by odejść. Na tyle, że dwa czy trzy dni temu byłem u dyrektora sportowego i raczej zmierzamy ku temu, bym odszedł jeszcze przed eliminacjami do Ligi Mistrzów.
Włosi wspominają o możliwości pozyskania Pana dzięki prawu Webstera.
- Nie ma takiej możliwości. To piłkarz składa wniosek, ale nic takiego z mojej strony na biurko prezesa nie wpłynie.
Czyli Wisła powinna nieźle zarobić na Pana transferze?
- Jeśli ktoś spełni oczekiwania klubu, to na pewno.
Podobno kosztuje Pan 3 mln euro?
- Tak mnie wyceniają, ale piłkarz jest tyle wart, ile za niego zapłacą.