Radosław Matusiak skłócił się z Wisłą i więcej w niej już nie zagra - pisze portal sport.pl. Sam zawodnik zaprzecza, jakoby istniał konflikt z klubem.
2008-05-06 13:09:35
Koniec Matusiaka w Wiśle?
Radosław Matusiak nie zagra już w Wiśle Kraków - informuje sport.pl. Zdaniem portalu zawodnik pokłócił się z klubem i został w nim ostatecznie skreślony.
Tej wiosny Matusiak rozegrał sześć meczów ligowych, ale żadnego całego. Był na boisku 271 minut, strzelił jednego gola. Bilansu już nie poprawi, w kwietniu doszło bowiem do scysji w szatni Wisły. Wypożyczony z Heerenveen Matusiak zarzucił trenerowi Maciejowi Skorży, że nie daje mu grać, i upomniał się o więcej minut na boisku.
Miarka się przebrała. Krakowski klub skreślił napastnika. Nie podejmie rozmów z Heerenveen w sprawie transferu definitywnego za 2 mln euro. Oficjalnie Matusiak jest kontuzjowany (ma podobno problemy z przywodzicielem). Nieoficjalnie z powodu kłótni ze Skorżą nie zagra w lidze z Groclinem w środę i Zagłębiem Sosnowiec w sobotę ani w finale Pucharu Polski - za tydzień z Legią.
Sam Matusiak zaprzecza jakoby miał publicznie wyrazić swoje pretensje do trenera Macieja Skorży. - Zaprzeczam, bym pokłócił się z trenerem i robił Maciejowi Skorży jakiekolwiek wymówki w szatni. To nie w moim stylu. Jeśli miałbym jakieś uwagi, przekazałbym je grzecznie i na osobności. I do takich rozmów dochodziło. Była spokojna wymiana zdań i zapewniam, że w przypadku rozstania z Wisłą rozejdziemy się po sezonie jak ludzie - mówi.
- Nudzą mnie już pytania, czy nie udaję. Lekarz robił mi USG, badanie tomograficzne. Wykazały uraz. Nie wyobrażam sobie, bym powiedział trenerowi: boli mnie głowa, nie będę trenował. Nie szukam wymówek. Nie jadę do Grodziska na środowy mecz z Groclinem. Mam nadzieję, że w czwartek wznowię treningi i w sobotę zagram z ŁKS. W finale Pucharu Polski pewnie usiądę na ławce rezerwowych, bo zagramy w ustawieniu, które wywalczyło mistrzostwo Polski, czyli z wysuniętym Pawłem Brożkiem z przodu - dodaje napastnik wypożyczony do Wisły z Heerenveen.