Zamiast udanych interwencji, coraz częściej pokazuje brutalne faule - tak opisuje grę Clebera w ostatnich miesiącach "Przegląd Sportowy".
2008-05-06 11:25:18
PS: Ostatnie ostrzeżenie dla Clebera
Po niedzielnym meczu z ŁKS, gdzie Cleber został zdjęty z boiska już w 27. minucie, doszło do ostrej rozmowy pomiędzy obrońcą a trenerem Maciejem Skorżą.
To już druga poważna wymiana zdań wiosną, bo Cleber prezentuje się bardzo przeciętnie i mało kto pamięta, że jeszcze niedawno był jednym z najlepszych na tej pozycji zawodników ekstraklasy.
Zamiast udanych interwencji, coraz częściej pokazuje brutalne faule. Szkoleniowiec zareagował, bo piłkarz ma kontrakt jeszcze do 2010 roku, a w takiej formie może nie podołać w walce o Ligę Mistrzów. Czy to oznacza, że jeśli Cleber nie poprawi formy, to będzie musiał odejść?
W marcowym meczu z Odrą Cleber wyciągniętą nogą kopnął w podbrzusze Sławomira Szarego. Stoper Białej Gwiazdy wściekł się, że sekundę wcześniej Szary ostro potraktował jego kolegę z drużyny Mauro Cantoro. Został usunięty z boiska, a potem pauzował przez trzy mecze.
- Cleber jest twardym, bezkompromisowym obrońcą. Wiele razy jego zdecydowane interwencje przynosiły nam korzyść, dlatego wierzę, że do podobnego incydentu jak z Szarym już nie dojdzie. Bo wtedy przesadził i mu o tym powiedziałem - przyznał trener Białej Gwiazdy. - Ale wierzę, że nie jest brutalem. Zgromadził tyle kartek, co Arek Głowacki czy Radek Sobolewski, którzy też słyną z męskiej gry. Miałem obawy, gdy tu przyszedłem i spojrzałem w jego statystyki z ligi portugalskiej. W barwach Vitorii Guimaraes był karany o wiele częściej niż w Polsce - dodaje.