- W przerwie chciałem zmotywować zespół. Pozwoliliśmy w pierwszej połowie przeciwnikowi na zbyt wiele, nie graliśmy tego co zakładaliśmy przed spotkaniem - przyznał po meczu z ŁKS-em trener Maciej Skorża.
2008-05-04 19:56:23
Skorża: to była prawdziwa Wisła
Dumny z postawy swojej drużyny w drugiej połowie meczu z ŁKS-em był Maciej Skorża. Trener Wisły przyznał, że w drugiej części zobaczyliśmy prawdziwą Wisłę.
Maciej Skorża: - Mecz w naszym wykonaniu można określić zdaniem "z piekła do nieba". Zaczęliśmy mecz poprawnie, ale ŁKS zasłużenie zdobył dwie bramki. Nie byliśmy należycie skoncentrowani. W drugiej połowie wyglądało to już dużo lepiej. Powoli staje się naszą tradycją, że zespół gra lepiej w drugiej połowie. Dziś w drugich 45. minutach pokazaliśmy swoje prawdziwe oblicze, to była prawdziwa Wisła! Zmuszony do wysiłku zespół pokazał, że potrafi grać w piłkę. Dziękuję swoim zawodnikom za walkę, którą podjęli i za ładną grę w drugiej połowie.
Co takie stało się w szatni, że na drugą połowę wyszła zupełnie inna drużyna? - W przerwie chciałem zmotywować zespół. Pozwoliliśmy w pierwszej połowie przeciwnikowi na zbyt wiele, nie graliśmy tego co zakładaliśmy przed spotkaniem. Musiałem troszkę głośniej powtórzyć to czego wymagam na boisku od drużyny. Udało się, to załapało i druga połowa w naszym wykonaniu była już bardzo dobra - komentował trener Wisły.
Trener Skorża już w 27. minucie wprowadził na boisko za Clebera Marcina Baszczyńskiego. - Widziałem, że nasza obrona nie funkcjonowała najlepiej. Zdecydowałem się wprowadzić na boisko Marcina Baszczyńskiego. Podjąłem taką decyzję i myślę, że była ona słuszna - odpowiedział szkoleniowiec Wisły pytany o przyczyny tej zmiany.
Od początku meczu na boisku pojawili się zawodnicy, którzy w tym sezonie jeszcze nie mieli okazji pokazać się od początku w spotkaniu ligowym. - Jesteśmy Wisłą Kraków, mistrz Polski i jesteśmy zobligowani, by wygrywać w każdym meczu. Dziś poczyniłem pewne eksperymenty w składzie, tak samo chcę zrobić w Grodzisku Wielkopolskim i w spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec. Mam jeszcze kilku zawodników, których chciałbym sprawdzić i zobaczyć jak prezentują się w pierwszoligowym meczu. Nie ma mowy o odpuszczaniu w kolejnych spotkaniach - skomentował trener Skorża, który postawił dziś między innymi na Krzysztofa Mączyńskiego i Ilie Cebanu.