- Myślę, że to był niesamowicie wyrównany dwumecz. Fakt, że zaważyła jedna bramka wcale mnie dziwi. Groclin to świetna drużyna i wymagający przeciwnik - przyznał po wygranym w Grodzisku meczu Maciej Skorża.
2008-04-30 21:02:41
Skorża: nie ma euforii
Po meczu z Dyskobolią Maciej Skorża nie ukrywał radości z awansu. Trener Wisły zdaje sobie jednak sprawę, że celu jeszcze nie osiągnięto.
Maciej Skorża: - Myślę, że to był niesamowicie wyrównany dwumecz. Fakt, że zaważyła jedna bramka wcale mnie dziwi. Groclin to świetna drużyna i wymagający przeciwnik. Należy zauważyć, że w Krakowie mieliśmy sporo szczęścia, gdyby przeciwnik strzelił nam wtedy bramkę to mielibyśmy dużo kłopot. Dzisiaj drużyna z Grodziska postawiła nam ciężkie warunki, ale na szczęście udało nam się wyprowadzić udaną i skuteczną akcję. Po czerwonej kartce dla Arka Głowackiego miałem przed oczami koszmar z Warszawy. Duże słowa uznania należą się zawodnikom obu drużyn. Miło było popatrzeć na grę dwóch bardzo zmotywowanych drużyn.
Choć sędzia Borski wykartkował dziś wiślaków, to żaden z nich nie jest wykluczony z udziału w finale Pucharu Polski. - Na szczęście regulamin przewiduje pauzowanie dopiero po czterech żółtych kartkach. Przynajmniej dwie z kartek, które dziś dostaliśmy nie miały związku z grą. Marek Zieńczuk został upomniany za dyskusję z arbitrem, a w podobnych okolicznościach ukarany został też Junior Diaz - przyznał trener Wisły.
Mimo zwycięstwa i awansu, trener Skorża tonuje nastroje optymizmu. - Na pewno nie ma euforii. Zrobiliśmy kolejny krok, by zdobyć puchar, ale celu jeszcze nie osiągnęliśmy - zakończył Skorża.