- Od straty drugiej bramki pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Z wielkim zaangażowaniem dążyliśmy do wyrównania. Nie udało się, nie zawsze można wygrywać - mówił Rafał Boguski po meczu z Legią.
2008-04-28 02:48:06
Boguski: we środę inny mecz
- Od straty drugiej bramki pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Z wielkim zaangażowaniem dążyliśmy do wyrównania - przyznał po meczu z Legią Rafał Boguski.
Dla Pana ten mecz był swego rodzaju nowością, bo usiadł Pan na ławce rezerwowych. Trener chyba oszczędzał Pana siły na walkę o finał Pucharu Polski?
- Nie wiem czy to miał na myśli trener. Wystawił taką, a nie inną jedenastkę i w takim składzie rozpoczęliśmy mecz.
Długo graliście w osłabieniu, ale mimo wszystko powalczyliście z Legią.
- Zgadza się. Od straty drugiej bramki pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Z wielkim zaangażowaniem dążyliśmy do wyrównania. Nie udało się, nie zawsze można wygrywać.
Ustalaliście na boisku kto ma podejść do karnego, czy już wcześniej było wiadomo, że to Paweł Brożek ma strzelać?
- Chyba Tomek Jirsak był wcześniej wytypowany. Jednak przy faulu, po którym otrzymaliśmy jedenastkę coś mu się stało i podszedł do piłki Paweł Brożek. To normalne, miał 18 bramek i chciał dołożyć kolejną.
We środę mecz w Grodzisku. Wypadałoby się tam zaprezentować co najmniej tak jak w 2. połowie z Legią.
- Z pewnością tak. Myślę, że ten mecz będzie wyglądał inaczej, niż spotkanie z Legią. Na pewno postaramy się o awans do finału.