- Interesuje mnie trzech piłkarzy z polskiej ligi - przyznaje "Super Expressowi" Kita. - Paweł Brożek, Manuel Arboleda i Adam Kokoszka. W najbliższym czasie na własne oczy chcę zobaczyć, jak grają.
Kita miał 16 lat, gdy z mamą wyjechał do Francji. Był półsierotą, nie miał grosza w kieszeni, a stworzył wielkie imperium okulistyczne - firmę Corneal. Niedawno sprzedał biznes Amerykanom za 170 milionów euro. Teraz ma dużo pieniędzy i chęci, żeby bawić się w piłkę. W ubiegłym roku kupił FC Nantes za 10 milionów euro i jest jedynym polskim właścicielem liczącego się zagranicznego klubu.
- Nic nie odbierze nam już awansu. Świętować możemy już w piątek, wystarczy wygrać mecz. Trochę mnie to kosztowało, żeby postawić Nantes na nogi, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Zrobiło się małą rewolucję i jest lepiej - cieszy się Kita, który jeszcze niedawno myślał o odkupieniu od Bogusława Cupiała Wisły.
- Rozmowy były krótkie i mało treściwe - macha ręką Kita. - No tak, klubu nie kupiłem, a chcę kupić z Wisły dwóch piłkarzy. Nie wiem, jak się będzie teraz negocjowało z Cupiałem - zastanawia się Kita.
- Nie chcę zdradzać wszystkich planów, ale może i w Polsce coś dokupię - mówi Kita i zachwala Nantes. - Na mecze przychodzą 23 tysiące ludzi. To jeden z najbardziej utytułowanych francuskich klubów, choć samą legendą żyć się nie da. W pierwszym sezonie będziemy chcieli się utrzymać, a potem wejść do dziesiątki najlepszych klubów we Francji. Mam nadzieję, że z pomocą piłkarzy z Polski.