jagiellonia120402008.jpg


Wisła, pokonując w meczu wyjazdowym Jagiellonię Białystok 2:1, odniosła 21. zwycięstwo w sezonie. Jesteśmy już tylko o mały włos od jedenastego w historii tytułu mistrzowskiego!
 
2008-04-12 07:59:05

Zwycięstwo z "Jagą", mistrzostwo o krok!

[aktual: 21.59] W meczu 25. kolejki piłkarskiej Orange Ekstraklasy Wisła odniosła swoje 21. zwycięstwo. Tym razem krakowianie, po bramkach Matusiaka i Zieńczuka, ograli Jagiellonię na jej terenie 2:1.

Wisła pojechała do Białegostoku osłabiona brakiem kilku graczy z podstawowego składu. Za kartki pauzować musieli Cleber i Sobolewski, z powodu urazu nie mógł wystąpić Wojciech Łobodziński, a Paweł Brożek został w Krakowie, gdyż właśnie w dniu dzisiejszym brał ślub. Na dodatek trener Maciej Skorża zdecydował się na przeprowadzenie niespodziewanego ruchu - w podstawowej jedenastce nie znalazł się świetnie ostatnio oceniany Tomas Jirsak, natomiast od początku grał po raz pierwszy Junior Diaz.

Spotkanie pomiędzy Jagiellonią a Wisłą uważane było w Białymstoku jako kibicowski mecz sezonu. Sympatycy "Jagi" przygotowali na to spotkanie fantastyczną oprawę, którą mogliśmy podziwiać przez cały mecz. Mecz oglądało z trybun 12 tysięcy widzów, co stanowi komplet na Stadionie Miejskim.

Wisła już w pierwszej akcji postraszyła gospodarzy. Do długiego podania wystartował Boguski, uprzedził przed linią końcową wychodzącego z bramki Banaszyńskiego i został ewidentnie zahaczony przez bramkarza Jagiellonii. Sędzia Mirosław Górecki nie zdecydował się jednak odgwizdać przewinienia.

Przez kolejne 10 minut inicjatywę posiadali gospodarze. Swojej szansy nie wykorzystali między innymi Sotirović, którego powstrzymał wyjściem z bramki Pawełek, a także Sobociński. Najbardziej widowiskowy był jednak strzał serbskiego napastnika z 12. minuty, kiedy to zauważył on wysuniętego Pawełka i niemal spod linii bocznej starał się przelobować bramkarza Wisły. Trafił jednak w boczną siatkę.

Po kwadransie prowadzenie objęła jednak Wisła. Grający jako lewoskrzydłowy Piotr Brożek wszedł w pole karne gospodarzy, przełożył piłkę na prawą nogę i zagrał w pole bramkowe do niepilnowanego Matusiaka, któremu pozostało tylko dołożyć stopę i skierować piłkę do pustej bramki.

Po zdobyciu bramki przez Wisłę, tempo meczu niespodziewanie siadło. Kolejną okazję stworzyli sobie krakowianie dopiero minutę przed przerwą - Matusiak ruszył do prostopadłego podania, zagrał wszerz pola karnego do Boguskiego, który przerzucił już nawet piłkę nad Banaszyńskim, ale z bramki nie mógł się cieszyć, bo bramkarza "Jagi" asekurował Aleksis, który wybił futbolówkę z linii bramkowej.

Po godzinie gry wyrównać mogła Jagiellonia. W polu karnym najpierw źle zachował się jednak Sotirović, którego strzał został zablokowany, a kilka sekund później fatalnie ułożył stopę przy oddawaniu strzału Sobociński, w efekcie czego przestrzelił o kilka metrów.

Pięć minut później Wisła wyprowadziła zabójczy kontratak. Z piłką pomknął kilkadziesiąt metrów Boguski i zagrał na prawo do Zieńczuka, który w sytuacji sam na sam z Banaszyńskim pewnym strzałem po ziemi podwyższył prowadzenie Wisły na 2:0.

W 73. minucie znów zapachniało golem dla białostoczan. Po płaskiej wrzutce z lewego skrzydła, do piłki doszedł Sobociński i uprzedził Pawełka. Piłka zmierzała już do bramki, ale w ostatniej chwili wybił ją sprzed linii bramkowej Adam Kokoszka.

W 77. minucie gospodarze dopięli jednak swego. Futbolówka nieszczęśliwie odbiła się od nogi Kokoszki i trafiła do wprowadzonego dwie minuty wcześniej Tumicza, który pewnym strzałem w długi róg nie dał szans na skuteczną interwencję Mariuszowi Pawełkowi.

W 87. minucie Wisła powinna zdobyć trzecią bramkę, dzięki czemu uniknęłaby nerwowej końcówki. Strzał Matusiaka z 16 metrów obronił Banaszyński, a dobijający głową piłkę do pustej bramki z kilku metrów Rafał Boguski minimalnie chybił...

Ostatecznie gospodarze, pomimo ambitnej postawy, nie zdołali zdobyć drugiej bramki i urwać Wiśle dwóch punktów. Krakowianie odnieśli swoje 21. ligowe zwycięstwo w tym sezonie (a za nami 25 kolejek!) i są dosłownie o krok od jedenastego w historii tytułu mistrzów Polski. Jeśli jutro Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. nie zdoła pokonać Zagłębia Lubin, Wisła zostanie nowym mistrzem Polski. W przeciwnym razie koronację trzeba będzie odłożyć najpewniej na przyszły tydzień, kiedy to podejmiemy u siebie Cracovię w 175. derbach Krakowa.

 

autor: mb


Zapraszamy do odwiedzania e-boisko.pl!

SKOMENTUJ
 
Austria Wiedeń
Austria Wiedeń
vs
Wisła Kraków
3-1
03/07 18:30
Następny mecz
Hapoel Tel Awiw
Wisła Kraków
vs
Hapoel Tel Awiw
2-0
05/07 18:00
Tabela ligowa
 
1. 
Wisła Kraków
30
77
2. 
Legia Warszawa
30
63
3. 
Dyskobolia
30
60
4. 
Lech Poznań
30
57
5. 
Zagłębie Lubin
30
52
6. 
Korona Kielce
30
51
7. 
Cracovia
30
39
8. 
Górnik Zabrze
30
39
9. 
GKS Bełchatów
30
38
10. 
Ruch Chorzów
30
34
11. 
Łódzki KS
30
30
12. 
Odra Wodzisław
30
29
13. 
Polonia Bytom
30
28
14. 
Jagiellonia
30
27
15. 
Widzew Łódź
30
26
16. 
Zagłębie S.
30
16