Dariusz Dudka chce grać w środku pomocy i nie myśli o powrocie do obrony. - Złapałem bakcyla na tę pozycję - mówi Dudka.
2008-03-24 11:12:38
Dudka: złapałem bakcyla
Dariusz Dudka meczu z Odrą Wodzisław nie rozpoczął od pierwszej minuty. Na boisku pojawił się dopiero, gdy czerwoną kartkę zobaczył Brazylijczyk Cleber.
- Nie ukrywam, że było to dla mnie niespodzianką, ale to jest decyzja trenera, który ma możliwość wyboru wyboru kilku zawodników i ktoś musiał usiąść na ławce rezerwowych - opowiedział Dudka o chwili, w której dowiedział się, że mecz rozpocznie na ławce rezerwowych.
- Wszedłem w wyniku wyrzucenia Clebera z boiska. Mimo wszystko trener zapewniał mnie, że i tak miałem zagrać w drugiej połowie. Jeśli chodzi o czerwień dla Clebera, to była to sprawiedliwa kartka. Prawda jest taka, ze Brazylijczyk trafił w piłkę, ale potem i w klatkę piersiową przeciwnika - dodał Dudka.
"Dudi" liczy na powrót do pierwszego składu, ale nie w miejsce Clebera. - Mam nadzieję, że nie będę grał w obronie, a na środku pomocy. Trener chyba już to sobie uświadomił. Co do środka obrona, to jest Adam Kokoszka, który chciałby jechać na Euro i na pewno powinien dostać szansę. Ja wolę rywalizować o miejsce w składzie z Mauro Cantoro i Radkiem Sobolewskim.
Reprezentant Polski nie ukrywa, że środek pomocy to na obecną chwilę dla niego najlepsza pozycja. - Złapałem bakcyla na grę w środku pola. Po prostu dobrze mi się gra w roli defensywnego pomocnika - zakończył "Dudi".