- Myślimy dużo o Legii, ale myślimy też o Groclinie, który naprawdę ma fantastyczny początek tej rundy. Musimy być uważni. Jeśli wygramy ważny mecz w Poznaniu, to będę spokojny o mistrzostwo - przyznał po meczu z Bełchatowem Paweł Brożek.
W tej rundzie gra Pan nieco inaczej, dużo się przepychasz, walczysz z obrońcami.
- Gram najbardziej wysuniętego napastnika. Miał grać na tej pozycji Radek Matusiak, można powiedzieć, że zastępuję go. Tak się gra na tej pozycji, tego wymaga trener.
Po tym jak Legia straciła punkty to już możecie myśleć spokojnie o mistrzostwie?
- Myślimy dużo o Legii, ale myślimy też o Groclinie, który naprawdę ma fantastyczny początek tej rundy. Musimy być uważni. Jeśli wygramy ważny mecz w Poznaniu, to będę spokojny o mistrzostwo.
Patrzy Pan na Groclin przez pryzmat Adriana Sikory?
- Cały czas mnie goni, nie da się uciec. Cieszę się, że dzisiaj dołożyłem tą jedną bramkę, ale myślę, że rywalizacja o koronę króla strzelców będzie trwała do ostatniego meczu.
Wychodząc na mecz z Bełchatowem pamiętaliście, że to zawodnicy, którzy sprawili wam w poprzednim sezonie wielkie lanie?
- Mieliśmy to w pamięci i zaczęliśmy dobrze mecz. Pierwszy kwadrans należał do nas, później trochę nam gra „siadła”. Wynik jednak jest najważniejszy. Cieszę się, że wygraliśmy na takiej murawie.
Kiedy mecz zrobił się wyrównany to znów uratował was Marek Zieńczuk.
- Zgadza się. Cieszymy się, że Marek „wrócił” po tych dwóch meczach w których bramki nie strzelił. Mam nadzieję, że tak będzie dalej.
Trener Skorża powiedział na konferencji, że Wisła nie jest jeszcze w tej formie co jesienią, a mimo to potraficie wygrywać z waszymi najgroźniejszymi rywalami.
- Nie jesteśmy w najwyższej formie i to widać na boisku. Mamy fragmenty dobrej gry, ale też dużo takich przerw, kiedy nie wiemy o co chodzi na boisku. Jest więc nad czym pracować.
Na mecz Polski z zagranicznymi gwiazdami ligi pojadą z waszego klubu tylko obcokrajowcy, nie szkoda Panu?
- Taką umowę klub zawarł z trenerem Beenhakkerem. Na pewno jest mi jednak szkoda, Euro się zbliża, a szansa ucieka.
A odnośnie tego meczu kto jest Pana zdaniem najlepszym obcokrajowcem w Orange Ekstraklasie?
- Cleber – takie jest moje zdanie.