Wisła Kraków pokonała GKS Bełchatów 2:0 w meczu zamykającym 20. kolejkę Orange Ekstraklasy.
2008-03-09 19:00:11
Wisła - GKS Bełchatów 2:0
[aktual. 19.20] Po bramkach Marka Zieńczuka i Pawła Brożka Wisła Kraków pokonała GKS Bełchatów 2:0. To dziesiąte zwycięstwo krakowian w tym sezonie przed własną publicznością.
Spotkanie poprzedziła mała uroczystość. Wisła zdecydowała się podziekować Maciejowi Stolarczykowi, dziś piłkarzowi GKS-u Bełchatów, za lata gry dla "Białej Gwiazdy".
Pierwszą dobrą okazję stworzyła sobie Wisła po 10 minutach gry. Po dośrodkowaniu Piotra Brożka głową uderzał jego brat, Paweł, ale piłka minęła bramkę przyjezdnych. W 31. minucie w ogromnym zamieszaniu podbramkowym, zimną krew zachowali defensorzy gości i wybili piłkę. Chwilę później błysnął ponownie Paweł Brożek - fantastycznym zwodem uwolnił się spod opieki rywala, zagrał ostro w pole karne, ale tam minimalnie spóźniony Rafał Boguski nie zdołał przeciąć dośrodkowania i skierować piłki do siatki.
Podopieczni trenera Oresta Lenczyka w trakcie pierwszych trzydziestu minut nie potrafili poważniej zagrozić bramce Mariusza Pawełka. Później, w przeciągu zaledwie dwóch minut, stworzyli sobie jednak dwie kapitalne okazje. Pierwszej z nich nie wykorzystał Costly. Honduranin dostał dobre podanie od Wróbla, w sytuacji sam na sam uderzył jednak słabo i mimo że Pawełek nie zdołał zatrzymać piłki, wracający Arkadiusz Głowacki zdołał wybić ją tuż sprzed linii bramkowej. Chwilę później przed szansą stanął Jarzębowski, jednak jego uderzenie w krótki róg pewnie wybił bramkarz Wisły.
Do przerwy utrzymywał się rezultat bezbramkowy. Zmieniło się to w 58. minucie, kiedy po zagraniu Piotra Brożka z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Marek Zieńczuk i pewnym strzałem głową pod poprzeczkę pokonał bezradnego Kozika.
Po okresie wyrównanej gry, w 78. minucie z 35. metrów z rzutu wolnego uderzył Arkadiusz Głowacki. Golkiper gości z największym trudem wybił piłkę na rzut rożny.
W ostatnich minutach, kiedy wynik spotkania ciągle był sprawą otwartą, dobrze zachował się Paweł Brożek, który wyprzedził niepewnie interweniującego Macieja Stolarczyka, minął Kozika i skierował piłkę do pustej bramki.
W drugiej minucie doliczonego czasu gry w słupek z rzutu wolnego uderzył jeszcze Dariusz Dudka, a w doskonałej sytuacji nie zorientował się Dudu.
Ostatecznie Wisła pokonała GKS Bełchatów 2:0. Wynik z całą pewnością jest lepszy niż gra "Białej Gwiazdy", która ciągle nie zachwyca i daleka jest od swojej dyspozycji sprzed przerwy zimowej. Fakty są jednak takie, że krakowianie mają już 13 punktów przewagi nad drugim w tabeli Groclinem Grodzisk Wielkopolski.