Już po raz drugi w tym sezonie Wisła pokonała Jagiellonię 5:0. Tym razem krakowianie rozgromili "Jagę" w ćwierćfinale Pucharu Ekstraklasy.
2008-03-04 19:57:28
Wisła w półfinale Pucharu Ekstraklasy!
Ostre strzelanie urządzili sobie w meczu z Jagiellonią piłkarze Wisły. Po zwycięstwie 5:0 krakowianie są już w półfinale Pucharu Ekstraklasy. Bramki strzelali Sobolewski, Cleber, Kmiecik, Piotr Brożek i Dudu.
Pierwsza bramka padła już w 5. minucie spotkania. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował w pole karne Tomas Jirsak, tam fatalnie zachował się Jacek Banaszyński, zbyt krótko ją piąstkując. Niefrasobliwą interwencję bramkarza "Jagi" wykorzystał Radosław Sobolewski, który sprytnym strzałem w długi róg otworzył wynik spotkania.
W 10. minucie pół boiska przebiegł z piłką Paulista, po czym zdecydował się lobować wysuniętego z bramki Banaszyńskiego. Strzał Brazylijczyka był jednak bardzo niecelny. Odpowiedź gości była natychmiastowa. Prostopadłe podanie otworzyło drogę do bramki Tumiczowi, jednak napastnik z Białegostoku fatalnie chybił w sytuacji sam na sam z Juszczykiem.
W 20. minucie na indywidualną szarżę zdecydował się Dudu. Nigeryjczyk minął kilku rywali i został podcięty w polu karnym. "Jedenastkę" bardzo pewnie zamienił na drugiego gola dla Wisły Cleber.
W 23. minucie kapitalną interwencją popisał się Marcin Juszczyk, który końcami palców wybił piłkę na rzut rożny po bardzo dobrym uderzeniu głową Łukasza Nawotczyńskiego. Chwilę później znów groźnie było w polu karnym Wisły - Tumicz przepchnął Sobolewskiego, odebrał mu piłkę i wyłożył ją na 5. metr. Tam jednak byli tylko obrońcy Wisły. Analogiczna sytuacja miała miejsce 2 minuty później - tym razem do piłki zagrywanej przez Dzienisa nie zdążył żaden piłkarz Jagiellonii.
Wisła odpowiedziała natomiast kolejną bramką. Świetną akcję przeprowadził Baszczyński, zagrał w pole karne, tam do piłki dopadł Grzegorz Kmiecik i fantastycznym strzałem z 16 metrów pokonał Banaszyńskiego.
3 minuty później Kmiecik znów mógł cieszyć się z bramki - po świetnym zagraniu Jirsaka stanął oko w oko z Banaszyńskim, ale tym razem przegrał ten pojedynek.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Wisły. Paulista sprytnie podał w pole karne do Piotra Brożka, jednak strzał wiślaka instyktownie odbił na poprzeczkę bramkarz "Jagi".
W 57. minucie nic już jednak nie uchroniło przyjezdnych od utraty kolejnej bramki. Znów rewelacyjnie zagrał Jirsak, uwalniając na skrzydle Paulistę. Brazylijczyk ostro zacentrował w pole karne, gdzie akcję zamknął Piotr Brożek, jedynie dopełniając formalności i kierując piłkę do pustej już niemal bramki.
Ostatnia bramka dla Wisły padła w 81. minucie. Ładna wymiana piłki między Pawłem Brożkiem a Dudu zakończona została przez Nigeryjczyka lekkim strzałem w długi róg. 5:0 - udało się zatem powtórzyć wynik z ligowego spotkania. Dudu mógł 5 minut później zdobyć jeszcze jedną bramkę, jednak jego strzał z kilku metrów wylądował na poprzeczce. W ostatnie minucie ładnie uderzał jeszcze z wolnego Jirsak, ale dobrze interweniował Banaszyński.
Wisła rozgromiła Jagiellonię 5:0 i awansowała do półfinału Pucharu Ekstraklasy, gdzie zmierzy się najpewniej z Legią Warszawa.