- Dziś spotykamy się z Kamilem i być może po tym spotkaniu będziemy mieli coś do zakomunikowania. Na razie jednak nie ma o czym mówić - przyznaje dyrektor sportowy Jacek Bednarz.
- Z naszej strony nie pojawi się już dla Kamila Kosowskiego oferta nowego kontraktu, ani teraz, ani w przyszłości. Niewykluczone, że jeszcze tej zimy zostanie Kamil wytransferowany do innego klubu. Póki co jednak sytuacja wygląda tak, że Kamil Kosowski jest naszym zawodnikiem do czerwca - dodał.
- Sytuacja z Kamilem martwi nas wszystkich, nie tylko trenera Skorżę. Martwi nas sytuacja, w której ważny dla nas zawodnik nie przedłuża umowy z klubem. Podchodzimy do tego jednak w racjonalny sposób, szanujemy prawo zawodnika do tego żeby miał własne oczekiwania. Jednak jako klub od sześciu miesięcy składaliśmy coraz lepsze oferty Kosowskiemu i nie osiągnęliśmy porozumienia. Jeśli nie ma kolejnej oferty z naszej strony to oznacza, że nie widzimy szansy na porozumienie z zawodnikiem. W związku z tym godzimy się z tym co nieuniknione, czyli jego odejściem z Wisły.
- Jeśli Kamil zdecyduje, że chce grać w Wiśle na obecnych warunkach to nie ma problemu. Jeśli przyjdzie i powie, że chce już teraz zmienić klub, to na pewno nie będziemy mu robić z tym problemów.
- Na dzień dzisiejszy nie ma rozmów na temat nowego kontraktu ze względu na to, że po prostu nie widzimy szansy na porozumieniz z zawodnikiem - zakończył Bednarz.