To może być obok transferu Jacka Krzynówka kolejny hit na piłkarskiej giełdzie! Wisła chce sprowadzić do siebie zawodników GKS-u Bełchatów, Łukasza Gargułę i Marcina Kowalczyka.
2008-01-04 08:30:00
Zaciąg z Bełchatowa?
Wisła chce pozyskać Łukasza Gargułę i Marcina Kowalczyka. Pierwszy kosztuje milion euro, drugi tylko 200 tysięcy mniej. - Zimą nie planowałem zmiany klubu - ostrożnie komentuje Garguła, którego chętnie kupiłaby też Steaua Bukareszt.
Z szefami Bełchatowa kontaktował się dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz. Pytał nie tylko o 27-letniego Gargułę, lecz również o 23-letniego Kowalczyka, jednego z najzdolniejszych polskich prawych obrońców. Na Reymonta Kowalczyk byłby następcą Marcina Baszczyńskiego.
Będący dopiero u progu znaczącej kariery piłkarz kosztuje jednak aż 800 tys. euro, co dla każdego polskiego klubu może okazać się kwotą zaporową. - Nie komentuję żadnych informacji, szczególnie transferowych. Ani oficjalnie, ani nieoficjalnie. Proszę skontaktować się z biurem prasowym naszego klubu - poradził nam wczoraj Bednarz.
Specjalnie rozmowny nie był również prezes Bełchatowa Jerzy Ożóg. - Mogę tylko potwierdzić, że docierają do nas zapytania w sprawie transferu Łukasza, ale umówiliśmy się z piłkarzem, iż nie będziemy ich ujawniać - stwierdził szef wicemistrzów Polski.
Wisła już od roku konsekwentnie walczy o Gargułę, w każdym okienku transferowych pytając o warunki pozyskania kadrowicza Leo Beenhakkera. Za każdym razem odpowiedź była ta sama: "Garguła nie jest na sprzedaż".
Pół roku temu najlepszy piłkarz tej drużyny wynegocjował podwyżkę, zgadzając się w zamian na przedłużenie kontraktu do czerwca 2009 roku. Zmieniła się również kwota odstępnego: wcześniej było to zaledwie 300 tys. euro. Teraz Wisła musi się liczyć z wydatkiem rzędu miliona euro...