09122007_.jpg




Marek Zieńczuk tuż po zdobyciu bramki na 2:1 w doliczonym czasie gry.
 
2007-12-09 20:12:00

Niesamowita końcówka i zwycięstwo!

W ostatnim tegorocznym spotkaniu piłkarskiej Orange Ekstraklasy krakowska Wisła pokonała na swoim stadionie Zagłębie Lubin 2:1 (0:0).

73 zdjęcia z meczu!

Po bramkach Pawła Brożka i Arboledy było 1:1, ale "Biała Gwiazda" ma w swoim składzie Zieńczuka, który trafił w 90. minucie!

Spotkanie z aktualnym mistrzem Polski było wyjątkowe dla Marcina Baszczyńskiego, który rozgrywał dziś trzysetny mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obrońca Wisły został przed pierwszym gwizdkiem uhonorowany kwiatami oraz symboliczną koszulką.

Pierwsze minuty spotkania zapowiadanego jako szlagier kolejki rozczarowały. Wiślacy mieli spore problemy z narzuceniem od pierwszego gwizdka swoich warunków, bowiem bardzo rozsądnie ustawił swój zespół trener Ulatowski.

Pierwszą okazję bramkową mieliśmy po 16 minutach gry. Efektownie z powietrza uderzył Rui Miguel, ale uderzenie Portugalczyka minęło prawy słupek bramki Pawełka. W 23. minucie wysuniętego z bramki Ptaka dostrzegł Paweł Brożek i zdecydował się lobować bramkarza Zagłębia, jednak piłka przeszła wysoko nad poprzeczką,

W 43. minucie najlepszą okazję miała Wisła. Rzut wolny z linii pola karnego wykonywał Cantoro, fantastycznie uderzył, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Gdyby Argentyńczyk uderzył minimalnie niżej, byłoby 1:0, bo Ptak nawet nie drgnął.

Do przerwy zatem nie oglądaliśmy żadnej bramki, ale trzeba uczciwie przyznać, że lepsze wrażenie stwarzali odważnie grający goście.

Od początku drugiej połowy z dużym animuszem zaczęli natomiast grać wiślacy. Już w 47. minucie mogło być 1:0, ale Sobolewski przegrał pojedynek sam na sam z wychodzącym z bramki Ptakiem.

3 minuty później Wisła objęła jednak prowadzenie. Dynamicznie w pole karne lubinian wpadł Boguski, zdecydował się na strzał w długi róg, ale zrobił to dość nieudolnie. Piłka leciała jednak na tyle szczęśliwie, że zdążył do niej dopaść Paweł Brożek i z najbliższej odległości wpakował ją do siatki, zdobywając tym samym swoją 12. bramkę w tym sezonie.

Dość szybko udało się jednak gościom wyrównać. W 58. minucie na strzał zdecydował się Arboleda, ale piłka po drodze otarła się jeszcze o jednego z wiślaków i wyszła na rzut rożny. Z narożnika boiska perfekcyjnie dośrodkował Goliński, najwyżej ze wszystkich wyskoczył Arboleda i strzałem głową pokonał bezradnego Pawełka. Kolumbijczyk po zdobyciu bramki prowokująco podbiegł do sektora B i odtańczył dość dziki taniec radości. Jako że prowokował już wcześniej, od tego momentu każdy jego kontakt z piłką kwitowany był przeraźliwymi gwizdami z trybun.

Wisła po stracie prowadzenia rzuciła się do ataku. Po jednej z akcji ucierpiał Arkadiusz Głowacki, który musiał w 63. minucie opuścić boisko.

Końcówka spotkania była zdecydowanie najbardziej żywym i najciekawszym jego fragmentem. W 77. minucie technicznie z dystansu uderzył Zieńczuk, piłka dokręcała się do dalszego słupka bramki Ptaka, ale ostatecznie minimalnie go minęła. Dwie minuty później uderzał Sobolewski - również minimalnie niecelnie!

Do końca spotkania pozostawało coraz mniej czasu, a goście coraz częściej padali na boisko symulując jakieś urazy. W 87. minucie znów bliska powodzenia była drużyna Macieja Skorży. Do odbitej piłki dopadł Mauro Cantoro i płaskim strzałem chciał pokonać Ptaka, jednak bramkarz gości zdołał wybić piłkę na rzut rożny.

Aktualni mistrzowie Polski swoich szans szukali w rzadkich kontratakach. Po jednym z nich mogli jednak zdobyć gola, jednak strzał Iwańskiego w ostatniej chwili zablokował wracający Sobolewski. Chwilę później byliśmy już pod polem karnym gości. Sędzia Hubert Siejewicz podyktował rzut wolny po faulu na jednym z wiślaków. Do piłki podszedł Kamil Kosowski, który wcześniej pojawił się na boisku w miejsce Jeana Paulisty. Doskonałą centrę "Kosy" zamknął na długim słupku Marek Zieńczuk i pewnym strzałem głową dał Wiśle prowadzenie i zwycięstwo! Coś niesamowitego, 12. gol pomocnika Wisły w tym sezonie!

Wisła pokonała zatem po szalenie emocjonującym spotkaniu Zagłębie Lubin 2:1. Zwycięstwo odniesione rzutem na taśmę smakuje o tyle mocniej, że pozwala utrzymać dziesięciopunktową przewagę nad drugą w tabeli Legią. Następna kolejka Orange Ekstraklasy dopiero po przerwie zimowej, w lutym.
 

autor: mb


SKOMENTUJ
 
Poprzedni mecz
Legia Warszawa
Wisła Kraków
vs
Legia Warszawa
0-0 (k.3-4)
13/05 17:00
Następny mecz
Chicago Fire
Chicago Fire
vs
Wisła Kraków
-
22/05 02:30
Tabela ligowa
 
1. 
Wisła Kraków
30
77
2. 
Legia Warszawa
30
63
3. 
Dyskobolia
30
60
4. 
Lech Poznań
30
57
5. 
Zagłębie Lubin
30
52
6. 
Korona Kielce
30
51
7. 
Cracovia
30
39
8. 
Górnik Zabrze
30
39
9. 
GKS Bełchatów
30
38
10. 
Ruch Chorzów
30
34
11. 
Łódzki KS
30
30
12. 
Odra Wodzisław
30
29
13. 
Polonia Bytom
30
28
14. 
Jagiellonia
30
27
15. 
Widzew Łódź
30
26
16. 
Zagłębie S.
30
16