30092007.jpg



Wisła nie zachwyciła swoją grą, ale dała prawdziwy popis skuteczności. Ruch to kolejny zespół zdeklasowany przez 'Białą Gwiazdę' w tym sezonie. Tym razem wygrywamy 3:0!
 
2007-09-30 21:07:12

Wysokie zwycięstwo w Chorzowie!

W spotkaniu zamykającym 9. kolejkę Orange Ekstraklasy Wisła Kraków pokonała na wyjeździe Ruch Chorzów 3:0 po trafieniach Zieńczuka, Sobolewskiego i Cantoro. Wszystkie bramki padły po przerwie.

58 zdjęć z Chorzowa!

Końcowy rezultat sugerować może, że dla Wisły był to spacerek. Ale wcale nie było lekko, łatwo i przyjemnie. Jedynie doskonałej skuteczności i pewnej dozie szczęścia może 'Biała Gwiazda' zawdzięczać, że z Chorzowa, zamiast jednego, przywozi trzy punkty.

Wszystko mogło się dla Wisły rozpocząć tragicznie. Już w 4. minucie fantastycznym podaniem rodem z Primera Division popisał się Jezierski, ale w sytuacji sam na sam bardzo szczęśliwie obronił strzał Grzyba Pawełek. Wydawało się, że to będzie ostrzeżenie dla Wisły - że Ruch będzie chciał pójść za ciosem i spróbuje zdobyć szybko bramkę. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Gra przez praktycznie całą pierwszą połowę była niesamowicie nudna, co najlepiej obrazuje fakt, że na przerwę wiślacy schodzili bez ani jednego celnego strzału... Oddali za to dwa niecelne, w tym jeden, po którym mogli zdobyć gola - w doliczonym czasie gry w podbramkowym zamieszaniu odnalazł się Zieńczuk, ale nie celnie uderzyć. Chwilę wcześniej mnóstwo szczęścia miał Cleber... Nawiasem mówiąc, już drugi raz z rzędu - poprzednio z Polonią Bytom. Tym razem Brazyliczyk wszedł dwoma wyprostowanymi nogami w jednego z piłkarzy Ruchu. Efekt - żółta kartka.

Od początku drugiej połowy wiślacy zaczęli grać odważniej, z pomysłem. Na efekt trzeba było poczekać ledwie 10 minut. Wysokie dośrodkowanie Kosowskiego z prawej strony przeszyło całe pole karne gospodarzy, na długim słupku czekał Marek Zieńczuk i z pierwszej piłki, tuż przy słupku, pokonał Mioduszewskiego. Błąd bramkarza Ruchu, który zawsze w takich sytuacjach odpowiada za krótki róg. 1:0 dla Wisły!

W 76. minucie piłka po ładnym uderzeniu rezerwowego piłkarza Ruchu, Tomasza Sokołowskiego, minimalnie minęła okienko bramki Pawełka. 6 minut później było 0:2 i po meczu. Z rzutu rożnego dośrodkował Kosowski, fatalny błąd popełnił Klaczka, który minął się z piłką, w efekcie czego Sobolewski z najbliższej odległości potężnie huknął w górną część bramki Mioduszewskiego. Bez szans bramkarz Ruchu, bo uderzenie było do bólu precyzyjne.

Minęło kolejne 5 minut i Wisła zdobyła trzeciego gola. Zieńczuk zagrał piłkę na środek pola karnego, gdzie nieatakowany Cantoro spokojnie uderzył po ziemi nie dając ponownie szans Mioduszewskiemu. Trzecia okazja - trzecia bramka. Skuteczność stuprocentowa.

W ostatnich minutach Wisła rozluźniła się, co mogli wykorzystać gospodarze, a konkretnie Lilo, który dwukrotnie znalazł się w dobrej sytuacji. Najpierw jego strzał obronił jednak Pawełek, a później Brazyliczyk trafił w boczną siatkę.

Wisła pokonała zatem Ruch na wyjeździe 3:0. Wynik rewelacyjny, ale gra... Cóż, wszystkiego ponoć mieć nie można. Po dziewięciu kolejkach dystans do prowadzącej Legii się nie zmienia - ciągle tracimy zaledwie jeden punkt.
 

autor: Michał, mb


SKOMENTUJ
 
Poprzedni mecz
Legia Warszawa
Wisła Kraków
vs
Legia Warszawa
0-0 (k.3-4)
13/05 17:00
Następny mecz
Chicago Fire
Chicago Fire
vs
Wisła Kraków
-
22/05 02:30
Tabela ligowa
 
1. 
Wisła Kraków
30
77
2. 
Legia Warszawa
30
63
3. 
Dyskobolia
30
60
4. 
Lech Poznań
30
57
5. 
Zagłębie Lubin
30
52
6. 
Korona Kielce
30
51
7. 
Cracovia
30
39
8. 
Górnik Zabrze
30
39
9. 
GKS Bełchatów
30
38
10. 
Ruch Chorzów
30
34
11. 
Łódzki KS
30
30
12. 
Odra Wodzisław
30
29
13. 
Polonia Bytom
30
28
14. 
Jagiellonia
30
27
15. 
Widzew Łódź
30
26
16. 
Zagłębie S.
30
16