- My name is goal machine! - mówi MacPherlin Dudu Omagbemi, nowy napastnik Wisły Kraków. Nigeryjczyk w debiucie zdobył bramkę.
2007-09-23 19:46:05
Na imię mu "goal machine"
- My name is goal machine! - powiedział po meczu z Polonią Bytom Dudu. Nigeryjczyk już w pierwszym meczu zaskarbił sobie sympatię kibiców Wisły.
- Po pierwsze chciałbym podziękować Bogu. Po drugie powiedzieć, że nazywam się "goal machine"! - przyznał po meczu napastnik Wisły. - Przyjechałem do Krakowa, by grac i strzelać bramki. Wierzę, że będę to robił.
- Ten mecz wcale nie był łatwy, bo każdy zespół stara się grać tak, by pokonać rywala. Cieszę się, że obdarzono mnie w Krakowie zaufaniem. Będę niezwykle szczęśliwy jeśli w następnych spotkaniach nadal będę trafiał do siatki.
Dudu był pod wrażeniem ciepłego przyjęcia przez kibiców Wisły. - Bardzo im za to dziękuje i jestem wdzięczny - przyznał Nigeryjczyk. - Bramki mógłbym strzelać każdego dnia. Wiem, że stać mnie na to, by w kolejnych meczach wpisywać się na listę strzelców.
- Nie byłem zdenerwowany, gdy wchodziłem na boisko. Ogólnie nie podchodzę nerwowo do tego typu sytuacji. Dostałem od trenera szansę i starałem się zrobić wszystko, żeby ją wykorzystać.
Napastnik przyznaje, że nie zna Kalu Uche, który występował przy Reymonta. - Nie słyszałem o nim. Teraz w Wiśle jestem ja, czyli Dudu! Chcę utrzymywać wysoki poziom, grać jak najlepiej tylko potrafię i zdobywać bramki.