Emilian Dolha stracił na Wiśle cztery bramki w 45. minut. To był koszmarny wieczór dla Rumuna. - Gdyby wpuścił jeszcze jakieś bramki, to nie wiem jak dalej wyglądałaby jego kariera - przyznał Franciszek Smuda, który w przerwie zdecydował o zmianie Dolhy.