Wisła Kraków odniosła cenne zwycięstwo w Łodzi. "Biała Gwiazda" pokonała Widzew 3:1. Bramki strzelali Zieńczuk, Cleber i Paweł Brożek.
2007-08-18 20:52:49
Cenne punkty w Łodzi! Widzew - Wisła 1:3
Wisła Kraków podtrzymała dobrą ligową passę i wygrała z Widzewem 3:1. Bramki dla krakowian strzelali Zieńczuk, Cleber (z karnego) i Paweł Brożek. Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Napoleoni.
Już w 7. minucie wiślacy stworzyli sobie dobrą sytuację. Z lewej strony dośrodkowywał Zieńczuk, a strzał główką Dariusza Dudki minimalnie minął bramkę Fabiniaka. W 30. minucie pięknym podaniem "z krzyżaka" popisał się Napoleoni. Co najważniejsze to zagranie okazało się skuteczne i Mateusz Broź mocno dośrodkował, a w ostatniej chwili Bogunovicia ubiegł Głowacki.
W 33. minucie Pawełek dalekim wybiciem uruchomił Pawła Brożka, który przepchnął Oshadogana i próbował zaskoczyć Fabiniaka z ostrego kąta. Golkiper Widzewa instynktownie obronił to uderzenie. W 37. minucie podopieczni Macieja Skorży wreszcie dopięli swego i wyszli na prowadzenie. Ćwielong główką zgrywał piłkę do Pawła Brożka, tego jednak ubiegł Oshadogan, który zamiast podać do Fabiniaka wyłożył piłkę Zieńczukowi, a pomocnik Wisły - przy odrobinie szczęścia - umieścił ją w bramce.
Jeszcze trzy minuty przed przerwą widzewiacy sami sprokurowali kolejne zagrożenie, tym razem podając do Ćwielonga. Młody napastnik uderzył jednak nad bramką.
W 50. minucie dla odmiany, z prawej nogi, uderzał Marek Zieńczuk. Tym razem piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki Fabiniaka. W 53. minucie gospodarze bliscy byli wyrównania, po rzucie rożnym Ukah uderzył z główki, a piłka trafiła w poprzeczkę. 120 sekund później wiślacy tyle szczęścia już nie mieli. Cleber nie przeciął podania do Napoleoniego, który uderzył po długim rogu bramki Mariusza Pawełka i doprowadził do remisu.
W 63. minucie Piotr Brożek w zamieszaniu w polu karnym Widzewa oddał strzał w światło bramki Fabiniaka, ale na drodze toru lotu piłki stanął Łukasz Broź, a konkretnie jego ręka. Efekt? Czerwona kartka dla obrońcy gospodarzy i rzut karny dla Wisły, który pewnie wykorzystuje Cleber.
W 85. minucie było już po meczu. Piotr Brożek prostopadle podał do swojego brata Pawła, który przy bardzo bierniej postawie obrońcy Widzewa przymierzył i uderzył po długim rogu. Fabiniak - nie wiedzieć czemu - próbował bronić jeszcze nogami, ale bez efektu. Niemal czterystu kibiców Wisły, który zjawili się w Łodzi mieli kolejną okazję do radości.
W 91. minucie Paweł Brożek mógł zdobyć nawet drugą bramkę, ale nie sięgnął piłki, którą po raz kolejny podawał do niego Piotr.
Wisła w Łodzi nie zaprezentowała olśniewającej gry, był to raczej typowy mecz walki. Niemniej jednak drużyna Macieja Skorży wygrała czwarte ligowe spotkanie z rzędu i jest liderem w tabeli. Oby podobnie było za tydzień, po meczu w Bełchatowie!