- Najlepszym podsumowaniem przygotowań do sezonu są ligowe mecze - mówi Maciej Skorża. - Czeka nas trudne spotkanie. Zagłębie to jedna z najsilniejszych drużyn w naszej lidze, która jest dodatkowo zmotywowana po porażce we wtorkowym meczu ze Steauą. Czeka nas trudna przeprawa, gospodarze na pewno będą chcieli z nami wygrać, żeby poprawić sobie humory przed rewanżem w Rumunii. My mamy jednak swój określony cel, jedziemy do Lubina zagrać swoją piłkę. Chcemy się pokazać najlepiej jak potrafimy - przyznaje trener Skorża.
- Mam silną i wyrównaną kadrę. Skład będę się starał dobierać w zależności od przeciwnika, z którym przyjdzie nam zagrać. Mam jeszcze pewne wątpliwości jak będzie wyglądał skład, ale jutro na odprawie przed meczem już ich nie będzie. Więcej niż osiemnastu zawodników zapracowało na to, by znaleźć się w meczowym składzie. Najważniejsze jednak, by wszyscy zgodnie dążyli do celu. Mecz z Zagłębiem jest jednym z trzydziestu spotkań na drodze do tego celu. Sezon jest długi, przyjdzie moment kiedy trzeba będzie skorzystać ze zmienników.
Czy trener odczuwa lekki dreszczyk emocji przed pierwszym ważnym meczem w barwach Wisły? - Poprosiłem doktora Urbana, by zabrał dodatkową porcję odpowiednich medykamentów (śmiech). Podchodzę do tego spotkania jak do każdego ligowego meczu, choć bycie trenerem Wisły wywołuje pewne emocje. Staram się podchodzić do wszystkiego spokojnie i jak najlepiej przygotować drużynę.
Opiekun 'Białej Gwiazdy' nie zabrał do Lubina między innymi Piotra Brożka i Jacoba Burnsa, którzy nie zmieścili się w 18-osobowej kadrze na to spotkanie. A ta prezentuje się następująco:
Bramkarze: Pawełek, Juszczyk
Obrońcy: Baszczyński, Głowacki, Cleber, Dudka, Magiera, Kokoszka
Pomocnicy: Boguski, Cantoro, Sobolewski, Jirsak, Kosowski, Zieńczuk
Napastnicy: Paweł Brożek, Niedzielan, Ćwielong, Paulista
Wisła zmierzy się z Zagłębiem w sobotę o godzinie 20.