Wisła Kraków pokonała MKS Trzebinia 5:0 w sparingowym spotkaniu, które zostało rozegrane dziś na płycie głównej. Strzeleckim łupem podzielili się Tomasz Dawidowski, Jakub Błaszczykowski, Radosław Sobolewski, Marek Penksa i Paweł Brożek. Trenera Nawałkę z pewnością cieszy powrót do gry i do formy Błaszczykowskiego i Clebera.
W 16. minucie spotkania 'Biała Gwiazda' powinna objąć prowadzenie, kilkoma zagraniami z pierwszej piłki wiślacy wjechali w pole karne Trzebini, ale strzał Dawidowskiego do pustej bramki w ostatniej chwili wybił z linii bramkowej obrońca gości. W 30. minucie Piotr Brożek huknął z 25 metrów z woleja, a piłka lecąca z bardzo dużą szybkością uderzyła w poprzeczkę.
W 42. min Chiacu po dośrodkowaniu Błaszczykowskiego ładnie strzelił głową, ale bramkarz Trzebini znakomicie wybronił strzał. Rumun dopadł jeszcze do dobitki, ale stojąc pięć metrów przed bramką posłał piłkę w trybunę. W doliczonym czasie już gry Wisłę na prowadzenie wyprowadził Dawidowski, który lekkim strzałem niemal w środek bramki pokonał golkipera gości.
W 49. minucie w swoim stylu zaatakował Błaszczykowski, pomocnik Wisły minął przeciwnika i mocnym strzałem pod poprzeczkę zdobył bramkę. W 57. minucie w polu karnym Trzebini Wisła wykonywała rzut wolny pośredni. Zieńczuk trafił w mur, ale do piłki doszedł Sobolewski, który strzelił w kierunku bramki. Piłka odbiła się po drodze od obrońcy przeciwnika, czym kompletnie zmyliła bramkarza i wpadła do siatki.
Na 4:0 w 76. minucie podwyższył Penksa, który w sytuacji sam na sam strzelił przy prawym słupku. Bramkę Słowaka poprzedziło bardzo dobre podanie Pawła Brożka. Po raz piąty bramkarz Trzebini piłkę z siatki wyciągnął w 80. minucie. Tym razem mocnym uderzeniem popisał się Paweł Brożek.
Trener Adam Nawałka skorzystał w tym spotkaniu z niemal wszystkich zawodników kadry I zespołu. Pierwsza połowa trwała 50 minut, druga 45. W pierwszej połowie mecz oglądała grupa duńskiej młodzieży, która przy okazji wycieczki do Krakowa zawitała na stadion przy Reymonta.