Zgodnie z przewidywaniami nowym trenerem Wisły Kraków został Adam Nawałka. Nasz klub przedstawił nowego szkoleniowca na dzisiejszej konferencji prasowej. - Cel sportowy, który przedstawiono został jasno określony - zdobycie Mistrzostwa Polski. Po analizie sytuacji organizacyjnej i kadrowej drużyny, ten cel uważam za absolutnie wykonalny. Dlatego podjąłem się tego wyzwania - powiedział w pierwszych słowach w nowej roli, Adam Nawałka.
- Mam zaszczyt przedstawić państwu nowego trenera Wisły Kraków, Adama Nawałkę. Obejmując funkcję szkoleniowca w naszym klubie, Pan Nawałka kończy jednocześnie pracę na stanowisku dyrektora sportowego. Nowego trenera wybraliśmy spośród trzech kandydatów (nie podano nazwisk dwóch konkurentów, gdyż podobno sobie tego nie życzyli - przyp. hunter). Trener Nawałka przedstawił bardzo ciekawy i przekonywujący program pracy, co przesądziło o jego wyborze na to stanowisko. Zarząd jednogłośnie zdecydował się na ten wybór, decyzję zaakceptowała także Rada Nadzorcza spółki - powiedział w pierwszych słowach na konferencji wiceprezes, Jerzy Jurczyński.
- Cel sportowy, który przedstawiono został jasno określony - zdobycie Mistrzostwa Polski. Po analizie sytuacji organizacyjnej i kadrowej drużyny, ten cel uważam za absolutnie wykonalny. Dlatego podjąłem się tego wyzwania - powiedział Nawałka. - Wszystko jest oczywiście uzależnione od kilku warunków, które muszą być spełnione. Przygotowałem plan na rundę wiosenną, a także wszystkie sprawy związane z funkcjonowaniem drużyny. Bardzo istotne jest uporządkowanie polityki transferowej, ostatnio często zmieniali się tu trenerzy i nadbudowa personalna w drużynie jest bardzo duża. Mamy w kadrze 37 zawodników, jest to wręcz niewyobrażalne, że w klubie który walczy o wysokie cele taka sytuacja może mieć miejsce. Musimy odchudzić kadrę drużyny, z chwilą sprzedania zawodników, będziemy mogli mówić o wzmocnieniach. Podkreślam, że obecny skład personalny jakim dysponuje Wisła jest wystarczającym, by zdobyć tytuł mistrzowski.
- Musimy mieć na uwadze bardzo złą dla nas rundę jesienną, piąte miejsce w tabeli jest najgorszym od ośmiu lat. Musimy myśleć najpierw o krajowym podwórku, a dopiero później o Lidze Mistrzów. Te sześć miesięcy to czas potrzebny na uporządkowanie wszystkich spraw. Wisła Kraków zawsze była drużyną, która walczy o zwycięstwo. Pamiętamy czasy, gdy grała bardzo dobrze i wygrywała bez trudu ligowe mecze. Drużyna musi grać agresywnie, nawet gdy przegrywa to za wszelką cenę musi dążyć do zmiany wyniku - to będę wpajał zawodnikom. Musimy poprawić grę w obronie, bo ostatnie mecze pokazały, że nie wygląda ona najlepiej. Szczególna uwagę należy zwrócić na krycie w strefie i wyeliminowanie błędów w tym momencie. Wiele jest do zrobienia jeśli chodzi o wyszkolenie techniczne. Nie widziałem u nas czegoś takiego jak trening indywidualny zawodników, wprowadzimy to rozwiązanie. Praca, praca i jeszcze raz praca to klucz to niwelowania różnic, które są w grze naszych drużyn, a drużyn zachodnich. Wszystko musi być przy tym właściwie ukierunkowane.
- Będę chciał zmienić mentalność zawodników, chodzi o podejście do treningów i meczów. Wielokrotnie obserwowałem zajęcia z boku i nie widziałem walki o miejsce w składzie... Jeśli chcemy równać do najlepszych to musimy zmienić podejście, walka musi się odbywać nie tylko o skład wyjściowy, ale także meczową osiemnastkę. Wszyscy mają równe szansę, zapewniam że grać będą najlepsi. Całe mecze wszyscy mają grać na 100%, bez względu na wynik. Od pierwszej minuty do samego końca będziemy grać na maksymalnych obrotach, będę to stanowczo od zawodników egzekwował.
- Musimy w sposób zaplanowany i systematyczny wprowadzać młodzież do zespołu. Regularnie musi trenować z drużyną przynajmniej trzech młodszych zawodników, będę zapraszał także na treningi pierwszej drużyny po dwóch najlepszych zawodników z różnych grup młodzieżowych, by oswajać ich z dorosłą piłką. Oglądałem wiele spotkań młodych roczników i jest szans, by znaleźć w nich zawodników którzy w przyszłości z powodzeniem mogą grać w pierwszej drużynie.
- Czas wreszcie skończy z tym, że nasi zawodnicy jeżdżą do specjalistów z całej Polski i się u nich leczą. Mam pełen szacunek do specjalistów ze Śląska czy Szczecina, ale mamy tu na miejscu taki sprzęt i takich fachowców, że nie musimy piłkarzy wysyłać w różne odległe miejsca w Polsce.