Stadion przy alei Unii Lubelskiej przez całe spotkanie spowijała gęsta mgła, która utrudniała kibicom śledzenie tego widowiska. Przed meczem wydawało się, że możliwe będzie przełożenie spotkania, ale na szczęście nie doszło do tego i runda jesienna zakończyła się zgodnie z planem.
Mecz od początku toczył się w szybkim tempie, a sytuacji podbramkowych z obu stron nie brakowało.
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 7. minucie, gdy błąd popełnił obrońca "Białej Gwiazdy" Dariusz Dudka, który zbyt długo zwlekał z wybiciem piłki - jego uderzenie zablokował Grzegorz Kmiecik, przejął piłkę i zagrał do Ensara Arifovica. Bośniak, który znalazł się sam na sam z Emilianem Dolhą nie miał problemu z umieszczeniem piłki w siatce.
Gola dla Wisły zdobył w 30. minucie Maciej Stolarczyk, który po rzucie rożnym poszedł za akcją i piłka wybijana z linii bramkowej przez Ireneusza Kowalskiego odbiła się od obrońcy z Krakowa i wpadła do siatki. Piłkarze ŁKS domagali się nie uznania bramki, bo ich zdaniem Stolarczyk zagrywał nakładką.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, ale tuż po przerwie ze szczęścia oszaleli kibice ŁKS. Nie minęła minuta drugiej połowy, a cudownym strzałem popisał się Arifovic. Bośniak dostał podanie przed polem karnym, przymierzył i wspaniałym uderzeniem z 20 metrów nie dał żadnych szans rumuńskiemu bramkarzowi Wisły. Dolha nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia, a gol Arifovica śmiało może kandydować do miana "bramki rundy".
Do końca spotkania obydwie drużyny zaciekle atakowały bramkę rywala. ŁKS nie spoczął na laurach i nie ograniczał się tylko do obrony jednobramkowego prowadzenia, za co piłkarzom z Łodzi należą się wielkie brawa. Kilka razy bramkarz "Białej Gwiazdy" musiał wykazać się najwyższymi umiejętnościami. Bodzio W. po drugiej stronie boiska także miał pełne ręce roboty. Wisła za wszelką cenę próbowała doprowadzić do wyrównania, ŁKS wściekle kontratakował, ale żaden z bramkarzy nie musiał już wyciągać piłki z siatki.
Pod koniec spotkania sędzia nie podyktował rzutu karnego za faul Dolhy na Arifovicu.
ŁKS Łódź - Wisła Kraków 2:1 (1:1)
Bramki: Arifović (7', 46') - Stolarczyk (30')
ŁKS: Bogusław Wyparło - Sebastian Przybyszewski, Tarik Cerić, Tomasz Hajto, Arkadiusz Mysona - Ireneusz Kowalski, Dariusz Kłus, Rafał Niżnik (87' Robert Sierant), Robert Kolendowicz (81' Mariusz Magiera) - Ensar Arifović, Grzegorz Kmiecik (46' Michał Rozkwitalski)
Wisła: Emilian Dolha - Marcin Baszczyński, Dariusz Dudka, Cleber, Maciej Stolarczyk - Marek Penksa (55' Jean Paulista), Radosław Sobolewski, Jacob Burns (75' Branko Radovanović), Marek Zieńczuk (59' Paweł Kryszałowicz) - Paweł Brożek, Piotr Brożek.