Mateusz Kowalski nie zagrał przeciwko Wiśle Kraków z powodu zapisu w umowie wypożyczenia, zabraniającego mu występów przeciwko swojej macierzystej drużynie. Sam zawodnik nie jest zwolennikiem tego typu rozwiązań – Takie zapisy w kontraktach piłkarzy są stosowane już od bardzo dawna. Trzeba się do nich dostosowywać, bo taka jest rzeczywistość. Wydaje mi się jednak, że nie jest to dla piłkarza korzystne.
Aktualny stoper gliwiczan odniósł się także do wypowiedzi trenera Skorży, który pochwalił jego występy w barwach Piasta Gliwice. Szkoleniowiec Wiślaków stwierdził, że Kowalski poczynił duże postępy, a regularna gra w Piaście dała mu znacznie więcej, niż ewentualne przesiadywanie na ławce Białej Gwiazdy. Trener Skorża przyznał, że w związku z jego dyspozycją waha się, czy przedłużać wypożyczenie, czy już od przyszłej rundy wprowadzać obiecującego stopera do składu.
– Na pewno moim celem jest powrót do Wisły Kraków i gra w jej barwach w przyszłości. Mam nadzieję, że taka okazja nadarzy się wkrótce i ją oczywiście wykorzystam. Po powrocie na pewno nie zadowolę się przesiadywaniem na ławce i występami w Młodej Ekstraklasie – wyjaśnił wypożyczony z Wisły piłkarz. Zawodnik przedstawił także swoją obecną sytuację kontraktową – W grudniu okaże się, czy powrócę do Wisły. Moje wypożyczenie było już raz przedłużane. Jeżeli pojawiłaby się oferta z Piasta, również wziąłbym ją pod rozwagę.