zienczuk23052009.jpg


- To jedno z tych bardzo istotnych zwycięstw, które mocno przybliża nas do mistrzostwa. Jeśli zdobędziemy tytuł, to będzie wyśmienicie smakował - powiedział po meczu z Lechią pomocnik Wisły, Marek Zieńczuk.
 
2009/23/05 20:30

Zieńczuk: łezka zakręciła się w oku

Marek Zieńczuk zagrał dziś jeden z lepszych meczów w sezonie. - Szkoda, że nie zdobyliśmy mistrzostwa, bo w samolocie byłyby turbulencje - żartował po meczu.
Zawodnik zaczął swoją pomeczową rozmowę z dziennikarzami o opisania nietypowego zdarzenia. - Nie wiem czemu w trzeciej minucie sędzia powiedział mi, że mam trzy żółte kartki i za ostrą grę mogę nie zagrać w następnym meczu. Można powiedzieć, że tymi słowami sprowadził mnie na ziemię. Nie sądziłem, że sędziowie interesują się tym, który zawodnik ile ma kartek - przyznał zdziwiony "Zieniu". - Co do karnego, to wyglądał na nieco naciągany. Nie będziemy jednak wybrzydzać.

- To jedno z tych bardzo istotnych zwycięstw, które mocno przybliża nas do mistrzostwa. Jeśli zdobędziemy tytuł, to będzie wyśmienicie smakował - dodał pomocnik Wisły.

Wiślacy byli na siebie bardzo źli, gdy sędzia podyktował karnego dla Lechii. - Byłem wściekły, bo to była zupełnie niegroźna sytuacja. Najpierw Junior niecelnie wybijał, potem Marcelo się potknął a Tomas próbował ratować sytuację. Można powiedzieć, że sami sobie strzeliliśmy te dwie bramki - mówił Zieńczuk.

Krakowianie strzelili dziś cztery bramki, a każda z nich mogła przypaść do gustu kibicom. - Na pewno były to ładne gole. Serce boli, że Lechia przegrała, ale gram teraz dla Wisły. Byliśmy dziś bardzo zdeterminowani. Tak jak powiedziałem przed meczem, jeśli nie zdobędziemy mistrzostwa to będziemy ostatnimi frajerami. Drużynie jak Wisła nie przystoi wypuszczać z rąk takich okazji.

- Fajnie byłoby już dzisiaj wracać do Krakowa z mistrzostwem. Na pewno w samolocie byłyby turbulencje - śmiał się "Zieniu". - Musimy się spiąć na ostatni mecz. Śląsk nie przypadkowo się znalazł na tym miejscu na którym jest, pamiętamy też o naszej porażce we Wrocławiu. Nastawiamy się na walkę - dodał.

Gdy Zieńczuk strzelił bramkę wyrównującą, to cały stadion skandował jego nazwisko. - Na pewno łezka się w oku zakręciła. Niemniej jednak byłem tak zakręcony faktem, że musimy wygrać to spotkanie, że nie wszystko co się działo na trybunach do mnie docierało. Koncentrowałem się na grze. Grałem raz jako napastnik, jako cofnięty napastnik, a przy stanie 3:2 przeszedłem na lewą obronę. Można powiedzieć, że grałem dzisiaj wszędzie.

Pomocnika Białej Gwiazdy też pytano, czy wyobraża sobie w ogóle sytuację, w której Wisła nie zdobyłaby w tym sezonie tytułu. - Byłoby to prawdziwe kuriozum - odpowiedział krótko Zieńczuk.

autor: Michał, Gdańsk

SKOMENTUJ
 
Poprzedni mecz
Arka Gdynia
Wisła Kraków
vs
Arka Gdynia
0-1
05/03 20:00
Następny mecz
Jagiellonia Białystok
Jagiellonia
vs
Wisła Kraków
-
12/03 20:00
Tabela ligowa
 
1. 
Wisła Kraków
19
40
2. 
Lech Poznań
19
38
3. 
Legia Warszawa
19
38
4. 
Ruch Chorzów
19
35
5. 
GKS Bełchatów
19
34
6. 
Lechia Gdańsk
19
28
7. 
Polonia Bytom
19
25
8. 
Śląsk Wrocław
19
24
9. 
Korona Kielce
19
21
10. 
Cracovia
19
20
11. 
Jagiellonia
19
19
12. 
Arka Gdynia
19
18
13. 
Zagłębie Lubin
19
18
14. 
Piast Gliwice
19
17
15. 
Polonia Warszawa
19
16
16. 
Odra Wodzisław
19
15